Jest wiele dni, kiedy myślę „O Boże, dlaczego?”. Ale to tylko życie. Ta praca jest jak każda, nie tylko moja. Nie każda chwila jest idealna. Ale jest zdecydowanie więcej dobrych chwil niż złych. Nie można nawet porównywać. A kiedy jestem na scenie, czuję się niesamowicie. Są pewne noce, kiedy wiem, że się trafiło w tę szaloną nutę, że spin kręci się bardzo szybko. Patrzę jak ludzie się w to angażują, tak ciężko pracowałam, a teraz to się opłaca i mogę zobaczyć, po co poświęciłam temu swoje życie.
