Jeśli prawo do istnienia ma polip, bo i w nim, choć bezgłośnie, pulsuje życie przyrody, to cóż dopiero lew, w którym się ono burzy i ryczy?
Jeśli prawo do istnienia ma polip, bo i w nim, choć bezgłośnie, pulsuje życie przyrody, to cóż dopiero lew, w którym się ono burzy i ryczy?