I wracając myślą do tej chwili, odczuwam głębokie współczucie dla niewinnego, marzycielskiego chłopca, który budował swój fantastyczny świat w otoczeniu tak podłych, niskich ludzi i zdarzeń.
Wracając do spekulacji: muszę podejmować ryzyko, żeby osiągać jakieś efekty.