- I tak uważam, że dzisiaj musicie mi wchodzić w dupę - mówię. - Chcę, żebyście na pchlim targu kupowali, co tylko zapragnę. I nic mnie nie obchodzi, ile to będzie kosztować ani ile ważyć.
- Nie mam nic przeciwko wchodzeniu ci w dupę - oświadcza Breckin.
- Jezu, widzę, że Holder przekabacił cię na heteryka.
- Najwyraźniej, bo mam wielką ochotę poprzytulać się z tobą na tylnym siedzeniu.
- To chyba tak nie do końca cie nie przekabaciłem, bo ja nie poprzestałbym na samym przytulaniu- mówi Holder i kiedy się odwracam, by przejść na tylne siedzenie, klepie mnie po pubie.