Gość: Zdaje mi się, że widzę pewien wielki i przykry, osobliwy rodzaj niewiedzy równie ciężki jak wszystkie inne jej części, razem wzięte.
Teajtet: Jakiż to rodzaj?
Gość: Nie wiedząc czegoś, myśleć, że się wie. Bodaj że stąd się u nas biorą wszystkich biorą wszelkie błędy naszego umysłu.
Teajtet: Prawda.
Gość: I zdaje mi się, że ten jeden rodzaj niewiedzy powinien się nazywać głupotą.
Sądzę, że rzeczywistość fizyczna w pewien sposób wyłania się z rzeczywistości matematycznej.