Gdybym był zwyczajnym człowiekiem, albo kimś trochę bardziej przypominającym zwyczajnego człowieka, pewnie bez wahania bym się z nią ożenił. Ale w końcu wybrałem samotne, spokojne życie jak teraz, a ona wybrała życie bardziej normalne. Czyli wyszła za kogoś bardziej przypominającego zwyczajnego człowieka niż ja.
