- Dobrze się czujesz, kumplu? – indagował Boaz.
-Tak, kumplu, a bo co, kumplu? – odparł Wujo. – Wczoraj, jak spałeś, kumplu, wyciągnąłem ci, kumplu, tę zabawkę z kieszeni i rozmontowałem ją, kumplu, i wybebeszyłem, kumplu, i napchałem, kumplu, papierem toaletowym. A teraz, kumplu, siedzę sobie na pryczy i trzymam, kumplu, załadowany karabin, a ten karabin wycelowany jest w ciebie, kumplu – i co ty, sieroto, myślisz teraz zrobić?