- Długo jeszcze będzie trwał cyrk pod tym łóżkiem? Wyjdziesz ty stamtąd, Hansie przeklęty!
- Nie mogę znaleźć konia - przytłumionym, fałszywym głosem odezwał się spod łóżka kocur - pocwałował gdzieś, a zamiast niego skacze tu jakaś żaba.
- Czy nie wydaje ci się aby, że jesteś na jarmarku? - zapytał Woland udając zagniewanie.
- Nie ma i nie było pod łóżkiem żadnej żaby! Zachowaj te tandetne sztuczki dla Variétés. Jeśli w tej chwili nie wyjdziesz, to będziemy uważali, że poddałeś partię,
przeklęty dezerterze!