- Czy jest zatem, pani, coś, czego się lękasz?
- Zamknięcia w klatce. Boje się, że tak długo będę stała za kratą, aż wreszcie z przyzwyczajenia i ze starości przestanę ją już dostrzegać, a wtedy nie będę pamiętać o pragnieniu wielkich czynów, gdyż samo to pragnienie zniknie bez śladu.
