Czy jednak nie kryło się za tym coś jeszcze, co ją dotknęło głęboko — dziwnie
łamiący się głos Jackie, kiedy mówiła: — „Umrę, jeśli go nie poślubię. Umrę...”
Ileż było w tym ufności i żaru. Czyż ona, Linnet, odczuwa to samo wobec
Windleshama? Z pewnością nie. Nic potrafiłaby nigdy darzyć nikogo podobnym
uczuciem! Jakież to musi być cudowne doznanie!