- A na drugi raz... - dodał Wokulski kładąc mu rękę na ramieniu - na drugi raz...Gdybyś spotkał takiego człowieka...rozumiesz?...gdybyś spotkał, nie ratuj go...Kiedy kto chce dobrowolnie stanąć ze swoją krzywdą przed boskim sądem, nie zatrzymuj go...Nie zatrzymuj!...
