- A jesteś? - zapytał Simon. [...] - To znaczy, niewiadomą.
- Wprost przeciwnie. Jestem solidnym, przewidywalnym człowiekiem w średnim wieku.
- Tyle że raz w miesiącu zamieniasz się w wilka i polujesz na różne stworzenia. - zauważyła Clary.
- Mogło być gorzej. - skwitował Luke. - Mężczyźni w moim wieku są znani z tego, że kupują drogie sportowe samochody i sypiają z supermodelkami.
- Masz dopiero trzydzieści osiem lat. - zaprotestował Simon. - To nie jest średni wiek.
- Dziękuję, Simonie. Jestem ci wdzięczny. - Luke otworzył pudełko z pizzą, zobaczył, że jest puste, i zamknął je z westchnieniem. - Choć zjadłeś całą pizzę.
- Tylko pięć kawałków. - obruszył się Simon, balansując niebezpiecznie na dwóch nogach krzesła.
- A jak myślisz, ile kawałków ma pizza, idioto? - warknęła Clary.
- Mniej niż pięć to nie posiłek, tylko przekąska. - Simon spojrzał z obawą na Luke'a. - Czy to oznacza, że zmienisz się w wilka i mnie zjesz?
- Z pewnością nie. [...] Byłbyś żylasty i twardy.
- Ale koszerny.
- Z pewnością napomknę o tobie żydowskim likantropom.