- Po mojemu, panie sędzio, ci ludzie to wariaci.
- Bez wątpienia, moja Kate, bez wątpienia (...). Lecz cóż w tym dziwnego? Czyż ci, co się pobierają, nie są zawsze trochę szaleni?
Płaczesz, a więc stałeś się znów człowiekiem.
Ale mając mądrą głowę i mężne serce można zajść daleko!
Człowiek, przemocą pozbawiony wolności, marzy o szansie jej odzyskania - lecz uczony ciekawy poznać nowe zjawiska, lęka się jej i unika.
Kirgizi dzielą się na trzy hordy, Wielką, Małą i Średnią i liczą około czterystu tysięcy "namiotów", czyli dwóch milionów dusz.
Conseil zapytał mnie, jak długo mogło trwać dźwiganie się owych wałów (atoli) — i osłupiał niemal, gdym mu powiedział, że przyrost w ciągu jednego wieku uczeni podają na ósmą część cala.
- A zatem na wzniesienie ich potrzeba było?…
- Stu dziewięćdziesięciu dwóch tysięcy lat, mój Conseilu. Czyni to biblijne dni stworzenia nadzwyczaj długimi. Zresztą formacja węgla, to jest zmineralizowanie lasów zamulonych przez potopy i oziębienie skał wymagały daleko dłuższego czasu. Należy wnioskować, że dni biblijne oznaczają epoki, nie zaś czas, jaki upłynął od jednego wschodu słońca do drugiego; bo według samejże Księgi Rodzaju istnienie słońca nie sięga pierwszego dnia stworzenia.
Wojna jest niestety tak stara jak rodzaj ludzki.
Co do mnie, to, choć nie nęciły mnie pieniądze, nie dawałem się wyprzedzić nikomu. Poświęcałem kilka minut dziennie na posiłki, kilka godzin na spanie, poza tym zaś w deszcz czy spiekotę nie schodziłem z pokładu; z przedniego pomostu czy z tylnego, przechylony przez balustradę, wpatrywałem się w bezmierne przestrzenie morza, pokryte jak okiem sięgnąć wełnistymi bruzdami. Ileż razy dzieliłem emocję oficerów i załogi, kiedy ponad powierzchnię wody wychylał się czasem czarniawy grzbiet wieloryba! Pokład fregaty w mgnieniu oka zapełniał się tłumem marynarzy i oficerów. Każdy z drżeniem serca, wstrzymując oddech, obserwował płynące zwierzę. Patrzyłem i ja, aż do zmęczenia oczu, aż do chwili kiedy zaczynały zachodzić mgłą, a tymczasem flegmatyczny Conseil powtarzał spokojnie: — Gdyby pan profesor był tak łaskaw mniej wytrzeszczać oczy, na pewno widziałby pan profesor dużo lepiej!
Czy ciśnienie osiągnęło już maksimum? — zapytał. — Tak jest, panie kapitanie — odparł inżynier. — Klapy bezpieczeństwa obciążone? — Tak jest. Do sześciu i pół atmosfery. — Obciąż je pan do dziesięciu atmosfer! Rozkaz był prawdziwie amerykański. I nad Missisipi lepiej by rywal nie dystansował rywala. — Conseil! — odezwałem się do stojącego obok mnie zacnego towarzysza. — Czy zdajesz sobie sprawę, że prawdopodobnie wylecimy w powietrze? — Jak pan sobie życzy, panie profesorze! — odpowiedział Conseil.
W 1872 roku dom pod numerem siódmym przy Saville Row w Burlington Gardens w Londynie, dom, gdzie w 1816 roku zmarł Sheridan, zamieszkiwał Fileas Fogg esquire. (tłum. Zbigniew Florczak)
Gdyby dzicy mieli gusty wytwornych panów, czym różniliby się jedni od drugich?
- Przyjacielu Ned, wiem, że zabijasz ryby i łowisz je bardzo zręcznie. Złowiłeś mnóstwo tych zajmujących zwierząt. Ale założyłbym się, że nie wiesz jak je klasyfikować należy.
[...]
- Otóż właśnie, przyjacielu Conseil - rzekł oszczepnik, nachylając się ku szybie w ścianie - różne gatunki i odmiany przed nami przepływają!
[...]
- Dalej, przyjacielu Conseil, nazywajże je, nazywaj - mówił Ned Land.
- Ja tego nie potrafię - odparł Conseil - To rzecz mego pana.
[...]
- To rogatnica - rzekłem.
- I to chińska - dodał Ned Land.
- Rodzaj balistów, rodzina kolczasto-pancernych, rząd zrosłoszczękich - wyrecytował Conseil (Rozdział 14).
Czyniłem sprawiedliwość i miałem prawo tak czynić. Wszędzie robiłem tyle dobrego ile mogłem, i tyle złego ile powinienem był robić. Sprawiedliwość nie polega wyłącznie na wybaczaniu.
Tymczasem pan Fogg zwrócił się do pani Aoudy.
— Czy nie boi się pani?
— Z panem niczego się nie boję.
Tak więc Phileas Fogg wygrał zakład. Przebył drogę naokoło świata w przeciągu osiemdziesięciu dni! Ekscentryczny dżentelmen wykazał w tej podróży dużo zimnej krwi i taktu.
Ale potem? Cóż zyskał za to, co zdobył w tej trudnej drodze?
„Nic“ powie ktoś nieświadomy. Ale tak nie jest. Posiadł piękną kobietę, która go uczyniła najszczęśliwszym z ludzi. Warto więc było i świat objechać!
Nie ma to jak ludzie praktyczni, sprowadzający nas brutalnie do rzeczywistości.
Popełnił pan błąd, polegający na wierze, że można wskrzesić przeszłość, i walczył pan przeciwko nieuchronnemu postępowi.
Tam gdzie pojawia się przymus, nie ma już przyjemności.
Morze jest wszystkim! To przeogromna pustynia, na której człowiek nigdy nie jest samotny, bo czuje wszędzie wokół siebie drgające życie. Morze jest nosicielem jakiegoś nieznanego, niezwykłego i potężnego życia, jest ruchem i miłością; jest żywą nieskończonością.
Sprawiedliwość nie polega wyłącznie na wybaczaniu.