Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Jadwiga Staniszkis

Jadwiga Staniszkis cytaty

Jadwiga Staniszkis (ur. niedziela, 26 kwietnia 1942; zm. poniedziałek, 15 kwietnia 2024) przeżyła 81 lat, 11 miesięcy i 20 dni

Polska socjolog, profesor nauk humanistycznych (1992), od 1992 piastuje stanowisko profesora Uniwersytetu Warszawskiego, laureatka Nagrody Fundacji na rzecz Nauki Polskiej (2004); publicystka.

Książki Jadwigi Staniszkis:

Miasto jako idea polityczna

Strona numer 2

Tym ludziom należy się więcej. I to więcej to jest więcej niż Komorowski i na pewno 100 razy więcej niż Olechowski.

Tusk nie jest żadnym samcem alfa. To człowiek, który cały czas boi się odpowiedzialności.

PiS dąży do zmiany całego społeczeństwa (...) na tym niestety polegał totalitaryzm – nie ograniczał się do sfery państwa, ale chciał ulepić nowego człowieka. Na dodatek PiS utrzymuje pozory demokracji i jednocześnie łamie konstytucję (...). Przypomina mi to późne lata 40. poprzedniego stulecia, kiedy przechodziliśmy z pozornej powojennej demokracji, z systemu wielopartyjnego, do komunizmu. Wtedy też odbywało się to krok po kroku.

Pewien znajomy opowiadał mi, że kiedy zarezerwował na wakacje pokój na Helu, właścicielka pokazała mu łóżko i powiedziała, że tutaj, w tym pokoju i na tym łóżku spała pani Staniszkis. W ten sposób podnosiła wartość tego pokoju.

On się na polityce nigdy nie znał i dlatego niepotrzebnie ulegał pewnym grupom. (…) Od cinkciarzy po ubeków ulokowanych najbliżej gospodarki.

Sikorski jest najlepszym ministrem spraw zagranicznych, jakiego mieliśmy.

Sama go wspierałam w wyborach, wciskałam ludziom, że będzie dobrym prezydentem, a teraz czuję się odpowiedzialna za to, co się dzieje. (…) Nie lubię ludzi płytkich i zadowolonych z siebie, a Andrzej Duda właśnie taki jest (…). Łamie konstytucję, mówi o potrzebie nowej, co by ukryło jego własne nadużycia, i zachowuje się przy tym, jakby nie dostrzegał skutków swojego działania. Tacy ludzie nie powinni się pchać na najwyższe stanowiska.

Porażające u niego jest to ględzenie. Nie mogę znieść, jak on zaczyna ględzić na stoku narciarskim, ubrany w kombinezon. Widać, że lubi narty i lubi perorować. Niestety, w takiej dekoracji widać też, jak banalne są jego konstatacje. Powinien zostać instruktorem narciarskim, a nie prezydentem.

Od razu wymyśliłam to swoje „dobry premier, tyle że dobrym to można być dla kotów”. (…) Ale to nie jest kwalifikacja przywódcza.

O Gierku można powiedzieć wszystko, ale on naprawdę próbował odsunąć nas od Moskwy, choć innymi środkami niż Gomułka.

Nie ma już dawno potrzeby jednoznacznego porządku moralnego i w ogóle używania kategorii moralnych na scenie publicznej, Europa z tym skończyła kilka wieków temu. Dziś panuje tolerancja płynąca z umiejętności życia w pewnej dwuznaczności, choć nieidealizowania jej.

Nawet jak nie miałam teorii, która by mi pasowała, to ją wymyślałam.

Mieliśmy do czynienia z biernością większości Platformy i z działaniami premiera, które określam mianem putinizacji. Mam na myśli arbitralność decyzji, stosunek do procedur prawnych i demokracji. (...) Ten rząd nie ma woli dokonywania zmian. To jest podział łupów.

Michnik (…) buszował po tych esbeckich archiwach, a potem na mieście pojawiły się jakieś ploty o mnie. Musieli zobaczyć tę listę i może nie wiedzieli, czy ktoś jest kandydatem, czy po prostu sypał czy jest agentem… I zaczęli coś o mnie opowiadać na mieście.

Mamy sytuację, w której państwo składa się z takich pajęczyn coraz bardziej sfragmentaryzowanych, nie ma ośrodka strategicznego i tylko panuje ta krótka wizja czasowa związana z wyborami. Partyjniactwo jest doprowadzone do skrajności.

Ma trzy stanowiska najważniejsze w państwie – jest obciążony. Widać w nim ten strach, widać w nim brak charyzmy. Widać w nim harcerskość. Ja nigdy nie byłam człowiekiem żadnych organizacji, bo to zabija indywidualizm. Harcerstwo uczy zespołowości ale zabija indywidualność.

Ludzie mali, niekompetentni, kłamiący, potrafiący wszystko z państwa dać jako narzędzie utrzymania władzy.

Jest bardzo dobry. Jest człowiekiem, który ma wolę i inteligencję. Ma bardzo skomplikowaną stronę uczuciową i dlatego wszyscy mężczyźni, którzy z nim pracują, boją się go, a wszystkie kobiety, które go znają, chcą się nim opiekować.

Rząd Buzka był gabinetem, któremu przede wszystkim chodziło o zrobienie efektu. Nie liczyły się realne skutki posunięć, lecz wyłącznie dokonanie zmian.

Przeczytałam mnóstwo książek na temat autyzmu – oczywiście na temat autyzmu ludzi inteligentnych – i widzę, że mój sposób poznawania świata jest taki, jak opisywany w tych książkach. Szukam struktur, które ograniczają różnorodność jednostek, bo nie potrafię zrozumieć emocjonalnych jednostkowych doświadczeń. Interesują mnie bardziej instytucje niż ludzie.

Galeria - kliknij aby powiększyć