Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
J. K. Rowling

J. K. Rowling cytaty

J. K. Rowling (ur. sobota, 31 lipca 1965) żyje już od 61 lat, 2 miesięcy i 23 dni

Joanne Murray znana jako J. K. Rowling - brytyjska pisarka, scenarzystka, producentka filmowa i telewizyjna, filantropka, a wcześniej wykonywała zawód nauczycielki języka angielskiego. Sławę przyniosła jej seria powieści fantasy o Harrym Potterze.

Strona numer 21

- Albusie, on powinien natychmiast...Spójrz na niego...już dość przeszedł tej nocy...
- Zostanie tu, Minerwo, bo musi wszystko zrozumieć - uciął Dumbledore. - Zrozumienie to pierwszy krok do pogodzenia się z tym wszystkim, a bez tego nie odzyska sił. Musi się dowiedzieć, kto i dlaczego poddał go tej ciężkiej próbie, którą właśnie przeszedł.

Wszystko wskazywało na to, że będzie dla Teddy’ego Lupina takim samym lekkomyślnym ojcem chrzestnym, jakim dla niego był Syriusz Black.

- Co robiłeś pod naszym oknem, chłopcze?
- Słuchałem wiadomości.
- Słuchał wiadomości! Znowu?
- No...codziennie są inne.

Tak, Harry, jesteś prawdziwym panem śmierci, ponieważ prawdziwy jej pan nigdy przed nią nie ucieka. Godzi się z tym, że musi umrzeć, i wie, że w życiu są o wiele gorsze rzeczy od umierania.

DRACO

Flipendo!

(HARRY, wirując, frunie przez pomieszczenie, a DRACO wybucha śmiechem)

Dalej, staruszku.

HARRY

Jesteśmy w tym samym wieku, Draco.

DRACO

Ale ja się lepiej trzymam.

- Nazywaj go Voldemortem, Harry. Zawsze nazywaj rzeczy po imieniu. Strach przed imieniem wzmaga strach przed samą rzeczą.

- Ministerstwo podeśle nam parę samochodów (...) - Dlaczego? - zdziwił się Percy. - Bo ty jesteś wśród nas, Percy - powiedział z powagą George. - Samochody będą miały proporczyki z literami PN... - To skrót od "Prefekt Nadęty" - wtrącił szybko Fred.

Ale przynajmniej żaden członek drużyny Gryfonów nie musiał się do niej wkupywać – każdy po prostu miał talent.

Na wychudłej twarzy Syriusza po raz pierwszy pojawił się prawdziwy uśmiech. Przemiana była uderzająca: jakby spoza maski wynędzniałego włóczęgi wyjrzała nagle osoba o dziesięć lat młodsza. Przez chwilę można było rozpoznać w nim człowieka, który śmiał się na weselu rodziców Harry'ego.

- A niech to!(...)- Nadziałeś się na własny miecz, Gilderoy? - Miecz? - zdziwił się Lockhart. - Nie mam żadnego miecza. Ale ten chłopiec ma. - Wskazał na Harr'ego. - Może ci pożyczyć.

Tacy młodzi - powiedział w końcu - a z tak wieloma toczą bój.

Słyszenie głosów, których nikt inny nie słyszy, nie jest dobrą oznaką, nawet w świecie czarodziejów.

Wiesz, co najbardziej kochałem w Twojej matce? Zawsze pomagała odnaleźć mi światło w ciemności. Dzięki niej świat, a przynajmniej mój świat, był mniej mroczny".

- Pan chyba ŻARTUJE! - krzyknął Fred Weasley.(...) - Ja wcale nie żartuję, panie Weasley - powiedział - choć teraz, jak już pan o tym wspomniał, przypomniał mi się znakomity dowcip, który usłyszałem tego lata, o trollu, wiedźmie i krasnoludku, którzy wchodzą do baru i...(...)- Ee...ale może nie czas, żeby... - zmieszał się Dumbledore.

-Nie wierzę! Nie wierzę! Och, Ron, to cudownie! Prefekt! Jak każdy w tej rodzinie!
-A ja i Fred to co, jesteśmy tylko sąsiadami ?

Odwrócony plecami do drzwi stał tam Draco Malfoy, zaciskając dłonie na umywalce i pochylając nad nią nisko głowę. -Przestań - jęknęła Jęcząca Marta z jednej z kabin. -Przestań...powiedz mi, co cię dręczy...mogę ci pomóc... -Nikt nie może mi pomóc - odrzekł Malfoy, dygocząc na całym ciele. -Nie mogę tego zrobić...nie mogę...to nie działa...a jeśli szybko tego nie zrobię...on powiedział, że mnie zabije...I Harry zdał sobie sprawę - a wstrząsnęło to nim tak, że osłupiał - że Malfoy płacze, naprawdę płacze, łzy spływały po jego bladej twarzy i skapywały do brudnej umywalki.

- Na tym stanowisku ciąży jakaś klątwa. Nikomu nie udało się wytrzymać na nim więcej niż rok...Quirrell nawet postradał życie. Jeśli o mnie chodzi, to będę trzymał kciuki by doszło do jeszcze jednej śmierci.

-Zgodziłeś się tylko dlatego, żeby wrócić do jej łask.
-W miłości i na wojnie wszystko jest dozwolone, a tutaj mamy do czynienia po trochu z jednym i drugim.

Niewinni zawsze są pierwszymi ofiarami.

Czuł się tak, jakby między jego ciałem i świadomością zerwało się połączenie. Jego członki działały bez świadomych instrukcji, jakby był pasażerem, a nie kierowcą ciała, które miała opuścić.

Galeria - kliknij aby powiększyć