Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
J. K. Rowling

J. K. Rowling cytaty

J. K. Rowling (ur. sobota, 31 lipca 1965) żyje już od 61 lat, 1 miesiąca i 9 dni

Joanne Murray znana jako J. K. Rowling - brytyjska pisarka, scenarzystka, producentka filmowa i telewizyjna, filantropka, a wcześniej wykonywała zawód nauczycielki języka angielskiego. Sławę przyniosła jej seria powieści fantasy o Harrym Potterze.

Strona numer 16

- W zeszłym roku wszystko świadczyło o tym, że w Hogwarcie jest ktoś, kto chce cię zabić, Harry! - żachnął się Syriusz. - W tym roku wiemy, że poza Hogwartem jest ktoś, kto pragnie pozabijać nas wszystkich [...].

Oślepiła go biała mgła. Nie może się poddać...expecto patronum...nic nie widać, a tam w oddali, słychać znajomy krzyk...expecto patronum...Pomacał na oślep i wyczuł rękę Syriusza...Nie zabiorą go, nie pozwoli na to...

Kły bazyliszka z głośnym klekotem powypadały Hermionie z ramion. Podbiegła do Rona, rzuciła mu się na szyję i pocałowała go w usta. Ron też rzucił kły i miotłę i odpowiedział na to z takim samym entuzjazmem, że stopy Hermiony zawisły w powietrzu.

Fats uważał, że dziewięćdziesiąt dziewięć procent ludzkości popełnia błąd, który polega na wstydzeniu się tego, kim się jest: ludzie kłamali w tej kwestii - kłamali i udawali kogoś innego.

- (...) Wiktor zawsze mówił...Ron odwrócił do niej głowę tak szybko, że o mały włos nie skręcił sobie karku i zapytał:
- Tak? Co mówił Wikuś?
- Ha, ha, ale śmieszne-powiedziała Hermiona znudzonym tonem.

- Irytku, zrób jej [Umbridge] piekło w naszym imieniu.

- Po co ją przedrzeźniałeś?
- Naśmiewała się z moich wąsów!
- Ja też, czegoś tak głupiego jeszcze nie widziałem.

Ja nie do końca chwytam jej system wartości.

- Nie wstydzę się przyznać, Harry, że zawsze potrafiłem oczarować ludzi, którzy byli mi potrzebni. Ginny obnażyła przede mną swoją duszę, a jej dusza okazała się akurat tym, czego potrzebowałem. Żywiłem się jej najgłębszymi lękami, najbardziej skrytymi tajemnicami i stawałem się coraz silniejszy. Stawałem się coraz potężniejszy, Harry, o wiele potężniejszy od małej panny Weasley. Na tyle potężny, że zacząłem karmić pannę Weasley moimi sekretami, że zacząłem przelewać swoją duszę w jej duszę...

- Jestem profesorem? - zdziwił się nieco Lockhart. - Wielkie nieba, chyba musiałem być beznadziejny, co?

A więc wreszcie prawda. Leżąc z twarzą wciśniętą w zakurzony dywan, w tym samym gabinecie, w którym kiedyś, jak sądził, poznawał tajemnice zwycięstwa, Harry zrozumiał, że wcale nie miał przeżyć. Miał rzucić się posłusznie w ramiona Śmierci, zrywając w ten sposób ostatnie więzi Voldemorta z życiem. Gdy po tylu wysiłkach stanie wreszcie naprzeciw Voldemorta i nie uniesie różdżki, by się bronić, nadejdzie oczekiwany koniec i stanie się to, co miało się stać w Dolinie Godryka: żaden nie będzie mógł żyć, żaden nie przeżyje.

Jesteś...jesteś prawdziwym synem swojego ojca, Harry...

Mugole zrobią wszystko, żeby tylko nie uwierzyć w istnienie magii, nawet jak spotkają się z nią twarzą w twarz...

- To jest magia w swoim najgłębszym, najbardziej nieprzeniknionym aspekcie, Harry. Ale wierz mi...może nadejść czas, kiedy będziesz bardzo rad, że uratowałeś mu życie.

Oczywiście, że cię kochałem...wiedząc, że to wszystko się powtórzy...że swoją miłością spowoduję nieodwracalne szkody. Nie nadaję się do miłości...Zawsze, kiedy kochałem, krzywdziłem.

HARRY

Twoje imiona nie powinny być dla ciebie ciężarem. Albus Dumbledore też musiał stawiać czoło wyzwaniom, a Severus Snape...No cóż, wiesz o nim wszystko.

ALBUS

Byli dobrymi ludźmi.

HARRY

Byli wielkimi ludźmi z ogromnymi wadami. I wiesz...można powiedzieć, że dzięki tym wadom byli jeszcze więksi.

- Jak dostanę choćby jedną sowę z wiadomością, że ...wysadziliście w powietrze toaletę alb...
- Toaletę w powietrze? Nigdy nie wysadziliśmy żadnej toalety.
- Ale to wspaniały pomysł. Dzięki mamo.

Komnata Tajemnic została otwarta, strzeżcie się wrogowie dziedzica!!!

Życie, które stracił, jeszcze nigdy nie było mu tak bliskie, tak rzeczywiste jak teraz, kiedy już wiedział, że zobaczy to miejsce, w którym mu je zabrano.

- Co za Gregorowicz? (...)
- Wydaje mi się, że Voldemort go szuka.
- Biedny facet.

Galeria - kliknij aby powiększyć