Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
J. K. Rowling

J. K. Rowling cytaty

J. K. Rowling (ur. sobota, 31 lipca 1965) żyje już od 61 lat, 1 miesiąca i 9 dni

Joanne Murray znana jako J. K. Rowling - brytyjska pisarka, scenarzystka, producentka filmowa i telewizyjna, filantropka, a wcześniej wykonywała zawód nauczycielki języka angielskiego. Sławę przyniosła jej seria powieści fantasy o Harrym Potterze.

Strona numer 18

Taa - ciągnął Fats. - Pierdolenie i umieranie. To jest to, nie? Pierdolenie i umieranie. To jest życie.
-Staranie się, żeby popierdolić, i staranie się, żeby nie umrzeć.

- Przepraszam profesorze Flitwick, czy mogę na chwilę zabrać Wooda?
Wood? A co takiego? Może jakieś narzędzie do chłosty?

Łzy popłynęły, zanim zdołał je powstrzymać, gorące, lecz natychmiast zamarzające na twarzy, ale cóż za sens ocierać je, albo udawać, że nie płyną?

Gdzieś w ciemności rozległ się przedziwny śpiew feniksa - lament pełen bólu i jakiegoś tragicznego piękna. A Harry poczuł tak jak kiedyś, że ten śpiew jest w nim, nie gdzieś na zewnątrz: to jego własny żal, przemieniony magią w pieśń, rozbrzmiewał po błoniach i wpadał przez okna do zamku. (...)
I kiedy tak leżał, uświadomił sobie nagle, że na błoniach jest cicho. Fawkes przestał śpiewać. I pojął, nie wiedząc jak i dlaczego, że feniks odleciał, opuścił Hogwart na zawsze, tak jak Dumbledore opuścił swoją szkołę, opuścił ten świat...opuścił jego.

To pewnie bzdura. To znaczy...no przecież masz nos.

- Och...Ja tylko...tak sobie myślałam...że jeśli umrzesz, to...będziesz mile widziany w mojej toalecie.

I pomijasz największą słabość Dumbledore'a: on zawsze ufa ludziom, zawsze dostrzega tylko ich dobre strony.

- Śmieszy cię moje imię, tak? W każdym razie ty nie musisz mi mówić, kim jesteś. Ojciec mi powiedział, że wszyscy Weasleyowie są rudzi, piegowaci i mają więcej dzieci niż ich na to stać.

Będzie sławny...stanie się legendą...wcale bym się nie zdziwiła, gdyby odtąd ten dzień nazywano Dniem Harry'ego Pottera...będą o nim pisać książki...każde dziecko będzie znało jego imię!

Albusie Severusie, nosisz imiona po dwóch dyrektorach Hogwartu. Jeden z nich był Ślizgonem i prawdopodobnie najdzielniejszym człowiekiem, jakiego znałem...

Jeszcze nikomu nie udało się sprokurować prawdziwie niezłomnego, trwałego, bezwarunkowego przywiązania do drugiej osoby, jedynie godnego miana Miłości.

...ale niestety, przypadkowe nieuprzejmości zdarzają się zaskakująco często.

Zostałem wyrwany ze swego ciała, stałem się czymś mniej niż duch, czymś mniej niż najmarniejsze widmo, ale jednak żyłem. Czym byłem, nawet ja sam nie wiem...ja, który zaszedłem dalej niż ktokolwiek inny na drodze do nieśmiertelności.

- Nie twój interes! - odpowiedziała Marta, utkwiwszy swoje małe oczka w Ronie, który teraz już rechotał na całego. - Obiecałam, że nikomu nie powiem i zabiorę jego sekret do...
- ...chyba nie do grobu? - przerwał jej Ron, parskając śmiechem. - Może do zlewu...

- Wakacje miałeś udane?
- Nie, były okropne
Przez twarz Syriusza przemknął po raz pierwszy cień uśmiechu
- Osobiście nie bardzo rozumiem na co się tak uskarżasz.
- Co?! - zapytał Harry z niedowierzaniem
- Ja tam bym się cieszył z ataku dementora. Taka śmiertelna walka o dusze to przecież znakomity sposób na monotonie. Patrzysz na to wyłącznie ze złej strony, a przecież w końcu mogłeś sobie wyjść z domu, rozprostować nogi, powalczyć...A ja nie mogłem się ruszyć z domu przez cały miesiąc...

- Nie bądź głupi, Dawlish - ostrzegł go łagodnie Dumbledore. - Jestem pewny, że jesteś wybornym aurorem, pamiętam, że otrzymałeś W ze wszystkich owutemów, ale jeśli spróbujesz...ee... "wziąć mnie siłą", to będę musiał zrobić ci krzywdę.(...) - A więc zamierzasz w pojedynkę pokonać Dawlisha, Shacklebolta, Dolores i mnie, Dumbledore? - zakpił Knot, odzyskując paniowanie nad sobą. - Na brodę Merlina, nie! - odparł z uśmiechem Dumbledore. - Nie, chyba że mnie do tego zmusicie.

Każde ludzkie życie ma taką samą wartość. Każde należy chronić.

Panowie Lunatyk, Glizdogon, Łapa i Rogacz,
zawsze uczynni doradcy czarodziejskich psotników,
mają zaszczyt przedstawić
MAPĘ HUNCWOTÓW.

- Bierz ten puchar! - Nie - powtórzył Cedrik.(...) Cedrik nie żartował. Rezygnował ze sławy i chwały, jakiej Hufflepuff nie zaznał od stuleci.

- No jasne, oczywiście - powiedział Ron, klepiąc się w czoło. - Zapomniałem, że będziemy polować na Voldemorta w objazdowej bibliotece.

Galeria - kliknij aby powiększyć