Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty prawników

Zobacz listę prawników

Prawnicy wg. narodowości

Nie mam konkretnej odpowiedzi na to pytanie. Wszystko zależy od okoliczności. Jestem już w wieku, w którym polityka jako przygoda mnie przestała interesować. Samo robienie jaj albo awantury to już nie jest coś, co by mnie dziś pasjonowało. Za to bardzo chętnie wrócę, jeśli będzie stał za tym jakiś duży projekt naprawy państwa, który pchnie nas do przodu i pozwoli zrobić wiele dobrych rzeczy dla kraju.

Odpowiedź na pytanie, czy wróci do polityki. Źródło: Janusz Schwertner, „Dlaczego” nr 106, sierpień 2009 r.
o sobie
strona cytatu

Jest się w takiej sytuacji: po jednej stronie ma się Leppera, po drugiej Giertycha i ma się coś zrobić dla Polski. Nie do pozazdroszczenia.

Jak może być legalne postępowanie w którym ktoś kto, jak powiedział dzisiaj w sejmie Aleksander Małachowski, jest faktycznie skazywany na infamię wyrokiem ministra spraw wewnętrznych. Jest skazywany na tę karę bez orzeczenia sądu, bez jakiejkolwiek kontroli niezawisłego organu, bez możliwości odwołania się od tego wyroku, bez jakiegokolwiek trybu określonego jakimkolwiek prawem, bez możliwości jakiejkolwiek obrony. Jest obywatel i urząd, który w sposób samowolny określa czy ma być on skazany na infamię, czy nie. Bez odwołania. No, to wracamy w bardzo ponure czasy.

W dyskusji ze Stefanem Niesiołowskim na temat ustawy lustracyjnej. Źródło: TVP1, czerwiec 1992 r.
strona cytatu

Dzisiejsza społeczna elita znajduje swe korzenie bardziej w dawnym komunistycznym albo koncesjonowanym przez PRL biznesie aniżeli w starym ziemiaństwie lub burżuazji. Także polscy inteligenci w większości mają w swej historii rodzinnej gwałtowny awans społeczny zazwyczaj w pierwszych latach PRL. (…) Dlatego nasza współczesna wspólnota nie upomni się na tym polu ani o własność ani o sprawiedliwość.

O chęci przejęcia przez spadkobierców Branickich pałacu w Wilanowie. Źródło: „Dziennik”, cyt. za: „Polityka”, 16 maja 2009 r.
oskarżycielskie
strona cytatu

Chcemy, by zmiana, która wisi w powietrzu, miała twarz Donalda Tuska.

Mój świętej pamięci brat odegrał w naszych dziejach niezwykłą rolę. Jego życie było życiem owocnym. Zginął, podobnie jak jego żona i 94 inne osoby pod Smoleńskiem. Lecieli tam nie dlatego, że to był dla nich obowiązek służbowy. Polecieli tam wiedząc, że to nie jest bezpieczne. Sprawa ich śmierci jest do dziś niewyjaśniona. Twierdzenie, że nie było tam zamachu, to jest twierdzenie, które nie ma żadnych podstaw. Wszelkiego rodzaju jak i wszelkiego rodzaju dane odnoszące się do samego wydarzenia, wskazują na to, że został on i wszyscy inni zamordowani.

Jest mi przykro z tego powodu, że taki film jest realizowany; który — jak słyszałem — w zdecydowany sposób oczernia polskich funkcjonariuszy. Czytałem wręcz taką opinię, że pokazuje ich jak niemal sadystów. A to są ludzie, którzy wykonują swoje obowiązki; którzy wykonują zadania; którzy strzegą granicy Rzeczypospolitej Polskiej i bezpieczeństwa Polaków. Nie dziwię, że funkcjonariusze Straży Granicznej, którzy zapoznali się z tym filmem, użyli tego hasła "tylko świnie siedzą w kinie", znanego nam z czasów okupacji hitlerowskiej, kiedy w naszych kinach pokazywano propagandowe filmy hitlerowskie.

Gdyby społeczeństwa i rządy państw zachodnich miały odpowiednią wiedzę, a także w jakiejś mierze przez nią uwarunkowaną wolę polityczną, to wojna ta mogłaby mieć zupełnie inny przebieg albo nawet może i by nie wybuchła. Na przykład dlatego, że nie powstałyby Nord Streamy.

Jest rzeczą niesłychanie niepokojącą, że do tej pory rządzą Polską trumny Piłsudskiego i Dmowskiego. (...) Traktowanie dzisiaj, przy tak zmienionej sytuacji, Piłsudskiego czy Dmowskiego jako źródła wskazań, jest nonsensem. Świadczy, to tylko o ogromnej bezradności w myśleniu politycznym polskim.

Za największy sukces „Kultury” uważam to, że po raz pierwszy intelektualiści i opozycjoniści rosyjscy zaakceptowali koncepcję niezależnej Ukrainy. (...) Od Sołżenicyna do Sacharowa zaszła ogromna ewolucja.

Doszliśmy więc do przekonania, że rola Polski na Wschodzie jest nadal ogromna, ale inna niż by to wynikało z koncepcji jagiellońskich. Dzisiaj są one kompletnie nierealne na skutek nacjonalizmów narodów sąsiadujących z Polską od wschodu. Powtarzanie tego spotkałoby się z podobną reakcją, z jaką spotkał się federalizm Piłsudskiego. Byłoby to uznane za nową formę imperializmu polskiego.

Tutaj docieramy, mówiąc nawiasowo, do ciekawego przyczynku psychologicznego, jeśli idzie o Polaków. To jest chyba jedyny naród, który przy swoich niesłychanych wadach, ma też niezwykłą zaletę: pozwala sobie mówić prawdę w oczy. Tę prawdę nawet wówczas, kiedy jest dla niego bardzo nieprzyjemna.

Najważniejszą rolą „Kultury” – jak uważam – jest dawanie materiału do myślenia politycznego i kulturalnego. Nie narzucanie jakiejś koncepcji, ale dawanie materiału do przemyśleń.

Dla nas powstanie niezależnej Ukrainy to byłoby wreszcie otwarcie dla Polski pewnych możliwości na Wschodzie. Uzyskalibyśmy wreszcie możliwości pewnego manewru. Byłoby to stworzeniem państwa buforowego, które oddzielałoby nas od przyszłej Rosji.

Kiedy się kończyła wojna /II WŚ/, dla mnie nie ulegało wątpliwości, w czym odbiegałem od powszechnej wówczas opinii, że nie będzie trzeciej wojny.

Wybór Jana Pawła II poza samym, zupełnie wyjątkowym faktem, że Polak został papieżem, nie jest, moim zdaniem, datą zwrotną w historii Polski. Pielgrzymki papieża do Polski odegrały niewątpliwie wielką rolę, ale nie była to rola zasadnicza. To nie papież spowodował przełom w Polsce.

Największe zagrożenia dla Polski to nacjonalizm i klerykalizm.

Emigracja ma sens tylko wtedy, gdy potrafi wypracowywać, a przynajmniej wspierać wszelkie inicjatywy służące oporowi przeciwko dyktaturze monopartii.

Źródło: Magdalena Grochowska, Jerzy Giedroyc. Do Polski ze snu, Warszawa 2009 r.
strona cytatu

Robienie z Kościoła najważniejszej siły, która uratowała Polaków przed komunizmem, jest powielaniem legendy.

Polacy – to okropny naród. Zapewne, każdy naród jest okropny. Ale Polacy odznaczają się szczególną słabością charakteru i niewykształconą administracją.