Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich poetów

Zobacz listę poetów

Zobacz listę polskich poetów

Powiązane tematy: poezja

Poeci wg. narodowości

Przetrwam...Minęły lata i lata przeminą
Będzie tysiąc utraceń i tysiąc zdobywań
Będę tęsknił - godzina pójdzie za godziną
W tańcu żalów, nadziei, łez i oczekiwań...

Niech prawo zawsze prawo znaczy,
a sprawiedliwość - sprawiedliwość.

Z sufitu zwisają już ciężkie stalaktyty stężałej nudy.

Bezdenne są otchłanie nawet najpłytszej ludzkiej duszy.

Krytyk jest jak samochód: im gorszy, tym więcej robi szumu.

Jak na wodzie na wznak się na życiu położę,
Bez myśli i bez woli promiennie popłynę,
Prosto - prosto - nijako - utonę w przestworze

Na murawie obrus biały,
Tkany przez szpinerów.

Na obrusie bułki,
Serdelki, ogórki,
Jak zaczęli wtrajać,
Nie zostało skórki;
Po bajgiełkach, obwarzankach
Połykali dziurki.

Idę po szczęście swoje. Po ciszę. Do kogo?
Którędy? Ach, jak ślepiec! Zwyczajnie - przed siebie.

Najpierw zaszło słońce, potem zaszedł fakt, a w rezultacie i ona.

Jeszcze mi tylko z oczu jasnych
spływa do warg kropelka słona,
a ty mi nic nie odpowiadasz
i jesz zielone winogrona.

Pesymista twierdzi, że wszystkie kobiety to nierządnice. Optymista twierdzi, że nie, ale ma nadzieje.

Posyłam ci bezdomne moje serce. Co chcesz z nim zrób. Na swoje zamień to bezdomne serce. Lub zatrać, zgub.

Bukiety wiejskie, jak wiadomo,
Wiązane były wzwyż i stromo.
W barwach podobne do ołtarza,
Kształt serca miały lub wachlarza.

Uczyłeś mnie kiedyś miłości. Znam ją na pamięć. A teraz
Uczysz mnie samotności i uczysz mnie śmierci.

W mowie pewnych ludzi słychać błędy ortograficzne.

Tak, pisać by słowom było ciasno, a myślom przestronnie.

Listopad: jeden z dotkliwszych wrzodów na dwunastnicy roku.

Rzuć szczęściarza do wody, a wypłynie z rybą w zębach.

TRAWA.

Trawo, trawo do kolan!
Podnieś mi się do czoła,
żeby myślom nie było,
ani mnie, ani pola.

Żebym ja się uzielił,
przekwiecił do rdzenia kości
i już się nie oddzielił
słowami od twej świeżości.

Abym tobie i sobie
jednym imieniem mówił:
albo obojgu - trawa,
albo obojgu - tuwim.

Aby mieć u czytelników powodzenie, trzeba albo umrzeć, albo być obcokrajowcem, albo pisać perwersyjnie. Najlepszy zaś sposób to być zagranicznym, perwersyjnym nieboszczykiem.