Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty rosyjskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę rosyjskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Pojmowała życie tak samo jak on: bez t e g o nie ma po co żyć. Chciwymi płomiennymi ustami uniosła go dziś na szczyty Kaukazu. Była naprawdę i jej usta też były naprawdę!

Weź łoże swoje i idź!

Kusztyka w biegu na wzór kaczki Przodownik pracy – pchając taczki!

Należałoby w nim przypatrzyć się temu drżącemu światłu, które z upływem czasu promieniować zaczyna na kształt aureoli z duszy samotnego więźnia. Oderwany od marności powszedniego życia w sposób tak zupełny, że nawet liczenie mijających minut pozwala mu na intymne obcowanie ze Wszechświatem – samotny więzień powinien uwolnić się od całego tego balastu niedoskonałości, który przeszkadzał mu dawniej, nie pozwalając skla-rować się życiu aż do przejrzystości.

(…) płaczem kary się nie zmniejszy, a śmiechem długów nie narobi.

...kto wóz ciągnie, tego też batem poganiają.

Na stronicach tej grubej książki znaleźliście już wiele słów przebaczenia. I oto słyszę głosy sprzeciwu, głosy pełne zdziwienia i oburzenia: musi być jakaś granica! nie wszystkim przecież wolno wybaczać!
A ja też nie wszystkim przebaczam. Tylko tym - co leżą w prochu. Dopóty, dopóki stoi jak bożyszcze na szczytach i marszcząc władczo brwi z całą obojętnością i butą łamie tysiącom ludzi życie - dajcie mi, proszę, kamień i to jak najcięższy! A no, weźmy się razem całą kupą za taran i strąćmy go z piedestału! - ale gdy tylko runął, gdy upadł i od zetknięcia z twardą ziemią pierwsza szczelinka otwarła się w jego zakrzepłej świadomości - precz z kamieniami! On sam już wraca do ludzkiej gromady.
Nie zagradzajcie mu tej ścieżki, sam Bóg ją wytyczył.

Gdy człowiek bardzo długo wpatruje się w oczy drugiego człowieka, dostrzega w nich coś, czego nie widać przy przelotnym spojrzeniu. Oczy tracą swą naturalną otoczkę obronną i ujawniają całą prawdę, nie są w stanie jej ukryć.

Byle nie umrzeć pod nożem. Boję się...Jakiekolwiek by było to życie; pieskie, parszywe - a żyć się chce...

[Nierżyn] - Gdzież ty widzisz jakieś moralne ideały socjalizmu, powiedz? Nie tylko nie widzimy ich na tej ziemi - no, załóżmy, ze ktoś sknocił ten eksperyment - ale i gdzie i kiedy ta obietnica była sformułowana, co jest jej treścią? Co? Przecież wszelki socjalizm jest tylko karykaturą Ewangelii. Socjalizm obiecuje nam jedynie równość i sytość, i to też pod przymusem.

s. 319.

- Bezpłatne leczenie to nasze najważniejsze osiągnięcie.
- A cóż to za osiągnięcie? Co to znaczy "bezpłatne"? Przecież lekarze nie pracują za darmo. Tyle że płaci im nie pacjent, ale budżet państwowy, czyli wszyscy pacjenci. To nie jest leczenie bezpłatne, ale - bezosobowe. Człowiek zapłaciłby każde pieniądze, żeby tylko lekarz potraktował go po ludzku, z sercem, a nie ma się do kogo zwrócić: wszędzie plany, normy, przepustowość, następny proszę! Po co zresztą ludzie chodzą do lekarza? Po zaświadczenia, po zwolnienia, po skierowanie na komisję lekarską - a lekarz musi demaskować ich kombinacje. Pacjent i lekarz są dla siebie wrogami - co to za medycyna?

Jednym z uciążliwych mankamentów cywilizacji jest monotonia: człowiek w połowie życia powinien odrodzić się i odświeżyć poprzez radykalną zmianę zajęcia.

(...) jak głód ściśnie, to nawet rak świśnie.

Jeśli przez dziesiątki lat nie wolno mówić prawdy - zasklepiają się ludzkie mózgi i trudniej zrozumieć rodaka niż Marsjanina.

Mimo różnicy wieku, doświadczeń i podejścia do wielu spraw ich opinie były z reguły zgodne, co dowodziło, że myślący ludzie zawsze się porozumieją.

Dwie zagadki są na świecie: jakem się urodził - nie pamiętam, jak umrę - nie wiem.

Doprowadziłem się do takiego stanu, że mogę całkiem goły spać na ziemi i żreć trawę. I daj Boże takie życie każdemu. Niczego mi nie trzeba i nikogo się nie boje, i tak sobie myślę, że nie ma na świecie człowieka bogatszego i bardziej ode mnie wolnego.

Gdzie dziewięćdziesięciu dziewięciu płacze, jeden się śmieje.

Twórczość! Kiedy człowiek żyje twórczością, może obejść się nawet bez jedzenia i picia.

Jak to?! Ludzie gnili żywcem w okopach, ludzi zwalano do zbiorowych grobów, do płytkich jam w wiecznej zmarzlinie, ludzi wywożono do łagrów - raz, drugi, trzeci, ludzie męczyli się w bydlęcych wagonach, ludzie harowali do upadłego, żeby zarobić na połatane szmaty - a ten człowiek pamięta nie tylko rozmiar swojej koszuli, ale nawet numer kołnierzyka!!! A cóż to za dziwaczne życie? Po co do niego wracał? Przecież, żeby zapamiętać numer kołnierzyka - trzeba o czymś zapomnieć! O czymś ważniejszym!