Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty amerykańskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę amerykańskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Warunkiem zdrowia są humanitarne poglądy.

Nie mam zamiaru przedstawiać tego bełkoczącego lewiatana jako religijnego hipokrytę, nic mnie też do tego nie uprawnia. Po prostu tak dalece otworzył się na pociechę, jaką daje wiara, że stał imbecylem.

Twoja świadomość. (...) Jest to nowa jakość we wszechświecie, istniejąca dzięki istotom ludzkim. Od teraz fizycy, badając tajemnicę kosmosu, będą musieli uwzględniać nie tylko energię, materię i czas, ale również coś zupełnie nowego i pięknego - ludzką świadomość.

Odkryłem, że aby uzyskać donośny śmiech, trzeba lekki żart podszyć poważniejszą tragedią, której nie potrafiłaby znieść większość śmiertelników.

Wiozłem ze sobą dwie książki, które miałem zamiar czytać w samolocie. Jedną z nich były Słowa na wiatr Teodora Roethke i oto co w niej znalazłem:

– Budzę się, aby śnić, i wkraczam w sen powoli
Tam, gdzie strach się nie czai, szukam przeznaczenia.
Idąc, uczę się drogi, którą zmierzać muszę.

Drugą książką był Céline i jego wizja Eriki Ostrovskiej. Céline był dzielnym francuskim żołnierzem w pierwszej wojnie światowej – dopóki nie został raniony w głowę. Od tego czasu nie sypiał i słyszał głosy. Został lekarzem i w dzień leczył biedaków, zaś nocami pisał swoje groteskowe powieści. Nie ma sztuki bez tańca ze śmiercią, pisał Céline. “Prawdą jest śmierć – pisał. – Walczyłem z nią pięknie, jak długo mogłem...tańczyłem z nią, stroiłem ją, nadskakiwałem jej...obwieszałem ją serpentynami, łaskotałem." Czas był jego obsesją. Panna Ostrowsky przypomniała mi zadziwiającą scenę ze Śmierci na raty, gdzie Céline, chcąc zatrzymać kłębiący się na ulicy tłum, krzyczy na papierze: “Zatrzymajcie ich...nie pozwólcie im zrobić ani kroku dalej...Niech zastygną w bezruchu raz na zawsze!...Tak, żeby już nigdy nie zniknęli!

Jesteśmy niesamowicie zarozumiałymi i do tego piekielnie głupimi stworzeniami. [...] Psy i koty mają od nas więcej rozumu.

Był przeciwny płodzeniu dzieci przez kogokolwiek, gdyż wedle jego słów istoty ludzkie są "około 1000 razy głupsze i podlejsze niż uważają".

To właśnie najbardziej mnie pociąga w zawodzie pisarza: daje okazję, by cierpliwi i pracowici przeciętniacy poddali korekcie własną głupotę i wycięli zbędne rzeczy, budując pozór inteligencji. Pozwala także szaleńcom wyglądać na normalniejszych od ludzi normalnych.

Wszystko było dość zabawne, tylko nie bardzo chciało mu się śmiać.

W ciągu całego mojego życia nie było takiego dnia, żeby w różnych zakątkach planety nie toczono co najmniej trzech wojen.

Prawdę mówiąc, nowi przywódcy Peru zamierzali właśnie - by zaprzątnąć wielkie mózgi swoich obywateli czym innym niż ich rodzime kłopoty - wypowiedzieć Ekwadorowi wojnę.

Podobnie jak wielu innych patologicznych osobników posiadających milion lat temu władzę, *Andrew MacIntosh prawie wszystko robił pod wpływem impulsu, niczego specjalnie nie odczuwając. Logiczne uzasadnienie jego czynów, wynajdywane w dogodnej chwili, zawsze następowało potem.

Było późne popołudnie, gorętsze niż zawiasy na klapach piekła.

Jasne jest dla mnie, że należałem wtedy, jak i teraz, do grupy ludzi występujących przeciw partom politycznym, których członkowie w imię utrzymania jedności partyjnej lekceważą fakty, odtrącają dobro i zdrowy rozsądek".

Jeśli ktoś ignoruje to, jaka naprawdę jest kobieta - ciągnęła Arlene - to ona musi robić różne zwariowane rzeczy, żeby udowodnić samej sobie, że naprawdę żyje. Bo od pana nigdy by się tego nie dowiedziała. Dziewczyna robi złe rzeczy tylko wtedy, kiedy mężczyzna nie zwraca na nią dostatecznej uwagi.

Był rybakiem dusz ludzkich.

Harold: Kto żył szlachetnie, walczył mężnie...Penelopa: Nawet dla niego śmierć jest tylko śmiercią - nieobecnością życia. Jaki w tym zaszczyt? To nicość - znacznie gorsza niż błękitna polewka.

Był to, moim zdaniem, najbardziej diaboliczny aspekt owych pradawnych wielkich mózgów. W rzeczy samej, mawiały one do swoich właścicieli:
"Prawdopodobnie to, co robimy, jest czystym kretyństwem, ale przecież nie możemy tego nie robić. To właściwie jest śmieszne, jak się o tym pomyśli".
No i potem, jak gdyby w transie, ludzie naprawdę to robili - zmuszali niewolników do walki na śmierć i życie na cyrkowej arenie, żywcem palili na publicznych placach ludzi, których poglądy były lokalnie niepopularne; budowali fabryki, których jedynym przeznaczeniem było zabijanie na skalę przemysłową, wysadzali w powietrze całe miasta i tak dalej, i tak dalej.

- Ci wszyscy ludzie - ciągnął - chełpią się, jacy to niby z nich twardziele i jak łatwo im przetrwać. Ale tego nie mogą powiedzieć o sobie jedynie zwłoki.

I ludzie mogliby wsunąć całe to jedzenie, mniam, mniam, mlask, mlask, aż nie zostałoby z niego nic poza gównem i wspomnieniami.