Druga część trylogii historycznej, opowiadająca o tzw. potopie szwedzkim.
Nie ten broni Ojczyzny i króla, kto się króla za poły trzyma, ale ten, kto nieprzyjaciela bije.
Wiadoma to rzecz, że występek znieść światła cnoty nie może.
W bitwie miejsca się nie wybiera, jeno się stoi, gdzie każą.
Nie każda kula zabija, inaczej by już ludzi nie było na świecie, bo matki by nie nastarczyły rodzić.
Ale że jako drogi kamień w złoto, tak cnota w modestię powinna być oprawiona.
Żołnierz nie kat. Sam zadaje śmierć, lecz widoku męki nie lubi.