Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Harry Potter i Insygnia Śmierci

Inne książki J. K. Rowling:
Baśnie Barda Beedle’a Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć Gwiazdkowy Prosiaczek Harry Potter i Czara Ognia Harry Potter i Kamień Filozoficzny Harry Potter i Komnata Tajemnic Harry Potter i Książę Półkrwi Harry Potter i Przeklęte Dziecko Harry Potter i więzień Azkabanu Harry Potter i Zakon Feniksa Ikabog Quidditch przez wieki Trafny wybór Życie jest sztuką. O korzyściach płynących z porażek i o sile wyobraźni

(...) Sprawdźcie, czy to coś, co łypie na was ślepiami, ma nogi. Jeśli ma, możecie śmiało spojrzeć mu w te ślepia, chociaż jeśli to będzie naprawdę Sami-Wiecie-kto, to będzie i tak ostatnia rzecz, jaką zrobicie w życiu.

Kły bazyliszka z głośnym klekotem powypadały Hermionie z ramion. Podbiegła do Rona, rzuciła mu się na szyję i pocałowała go w usta. Ron też rzucił kły i miotłę i odpowiedział na to z takim samym entuzjazmem, że stopy Hermiony zawisły w powietrzu.

A więc wreszcie prawda. Leżąc z twarzą wciśniętą w zakurzony dywan, w tym samym gabinecie, w którym kiedyś, jak sądził, poznawał tajemnice zwycięstwa, Harry zrozumiał, że wcale nie miał przeżyć. Miał rzucić się posłusznie w ramiona Śmierci, zrywając w ten sposób ostatnie więzi Voldemorta z życiem. Gdy po tylu wysiłkach stanie wreszcie naprzeciw Voldemorta i nie uniesie różdżki, by się bronić, nadejdzie oczekiwany koniec i stanie się to, co miało się stać w Dolinie Godryka: żaden nie będzie mógł żyć, żaden nie przeżyje.

Życie, które stracił, jeszcze nigdy nie było mu tak bliskie, tak rzeczywiste jak teraz, kiedy już wiedział, że zobaczy to miejsce, w którym mu je zabrano.

- Co za Gregorowicz? (...)
- Wydaje mi się, że Voldemort go szuka.
- Biedny facet.

Świat się skończył, więc dlatego bitwa wciąż trwa, dlaczego w całym zamku nie zapadła pełna grozy cisza, dlaczego wszyscy walczący nie rzucili broni?

- Może on kłamie- powiedział, otwierając oczy. Może Gryffindor nie zabrał tego miecza goblinowi. Skąd mamy wiedzieć, czy jego wersja jest zgodna z prawdą?
- A to by coś zmieniło?- zapytała Hermiona.
- Zmieniłoby to, jak ja się teraz czuję.

Łzy popłynęły, zanim zdołał je powstrzymać, gorące, lecz natychmiast zamarzające na twarzy, ale cóż za sens ocierać je, albo udawać, że nie płyną?

Każde ludzkie życie ma taką samą wartość. Każde należy chronić.

- No jasne, oczywiście - powiedział Ron, klepiąc się w czoło. - Zapomniałem, że będziemy polować na Voldemorta w objazdowej bibliotece.

Fale morza z głuchym szumem uderzały o brzeg i wracały; był to odgłos pełen smutku.

Od dziewiętnastu lat blizna nie zabolała go ani razu. Wszystko było dobrze.

Otwieram się na sam koniec.

- Gdzie jest profesor Snape?
- Używając popularnego określenia, dał drapaka.

- Naprawdę?! Gryffindor pochodził z Doliny Godryka?!
- Harry, czy Ty naprawdę nigdy nie zaglądałeś do Dziejów magii?
- No wiesz...- mruknął, uśmiechając się chyba po raz pierwszy od paru miesięcy-Może kiedyś zajrzałem...kiedy je kupiłem...

- Ale co z tym kamieniem panie Lovegood? Z tym, który pan nazwał Kamieniem Wskrzeszenia?
- Jak to co z nim?
- No...Jak może coś takiego istnieć?
- A można udowodnić, że nie istnieje?
Hermiona spojrzała na niego z oburzeniem.
- Ależ to jest...Bardzo przepraszam, ale to jest po prostu śmieszne! Niby jak mogę udowodnić, że on nie istnieje? Co, może mam brać po kolei do ręki wszystkie kamyki świata, żeby każdy wypróbować? W ten sposób można udowodnić istnienia czegokolwiek, jeśli jedyną podstawą wiary, że coś istnieje, jest niemożność udowodnienia, że to coś nie istnieje.

- Musimy zaproponować mu coś innego, coś równie drogocennego.
- Wspaniale. Zaraz pójdę i wezmę z naszej kolekcji jakiś inny starożytny miecz wykuty przez goblinów, a ty możesz go zawinąć w kolorowy papier.

- Lily? Severusie, po tych wszystkich latach?
- Zawsze.

Wszystko wskazywało na to, że będzie dla Teddy’ego Lupina takim samym lekkomyślnym ojcem chrzestnym, jakim dla niego był Syriusz Black.

Tak, Harry, jesteś prawdziwym panem śmierci, ponieważ prawdziwy jej pan nigdy przed nią nie ucieka. Godzi się z tym, że musi umrzeć, i wie, że w życiu są o wiele gorsze rzeczy od umierania.