- Co za Gregorowicz? (...)
- Wydaje mi się, że Voldemort go szuka.
- Biedny facet.
Każde ludzkie życie ma taką samą wartość. Każde należy chronić.
Fale morza z głuchym szumem uderzały o brzeg i wracały; był to odgłos pełen smutku.
Od dziewiętnastu lat blizna nie zabolała go ani razu. Wszystko było dobrze.
- Gdzie jest profesor Snape?
- Używając popularnego określenia, dał drapaka.