Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Amerykanów

Zobacz listę Amerykanów

Amerykanie wg. profesji

Nienawidził niesprawiedliwości tak samo jak okrucieństwa, leżał więc ogarnięty pasją, która go zaślepiła, aż gniew stopniowo przycichł, czerwono-czarna, oślepiająca, mordercza furia odeszła i w końcu poczuł, że umysł jego jest tak spokojny, pusty, trzeźwy i chłodny, jak mężczyzna po stosunku z kobietą, której nie kocha.

To, że się jest przeciwko złu, nie czyni nas dobrymi.

Łatwiej jest żyć w jakimś ustroju niż go zwalczać.

Bez względu na to, czy boimy się śmierci, czy nie, trudno nam z nią się pogodzić.

Otóż przyjemnie jest polować przez dłuższy czas na coś, czego się bardzo chce, bywać przechytrzonym i wymanewrowanym i nic nie zdziałać dzień po dniu, ale chodzić na polowanie i za każdym razem wiedzieć, że prędzej czy później szczęście się odmieni i przyjdzie ta sposobność, której się szuka. Natomiast nie jest przyjemnie mieć jakąś granicę czasu, do której trzeba dostać swojego kudu, bo inaczej może go się już nigdy nie dostanie ani nawet nie zobaczy. Nie powinno się tak polować. To zanadto przypomina tych chłopców, których dawniej posyłano na dwa lata do Paryża, żeby w tym czasie zrobili karierę jako pisarze albo malarze, po czym, jeżeli jej nie zrobili, mogli wracać do domu i pracować w interesie ojca. Polować trzeba, póki się żyje, na takie a takie zwierzę, dopóki ono jest; podobnie jak malować trzeba tak długo, jak istnieje się samemu i są farby i płótno, a pisać, dopóki można żyć i jest ołówek i papier albo atrament czy jakaś maszyna, którą można to robić, albo coś, o czym chce się pisać — i człowiek czuje się głupcem i jest głupcem, jeżeli robi to w jakikolwiek inny sposób.

Guapa – powiedział do Marii biorąc ją za obie ręce. – Słuchaj. Nie pojedziemy do Madrytu...

Doszedł do wniosku, że może pokonać każdego, jeżeli dostatecznie się uprze,...

jak się nad tym zastanowić, to właściwie wszyscy najlepsi są weseli. Znacznie lepiej jest być wesołym, a poza tym to o czymś świadczy. To jest coś w rodzaju osiągnięcia nieśmiertelności za życia.

Psy wiedzą wiele, a nie mówią nic, odwrotnie niż ludzie

Wiedzieli, że jednemu z nich nie może zdarzyć się nic, co by się nie zdarzyło drugiemu, że nie może się zdarzyć nic więcej niż to; że to jest i wszystko, i zawsze – to, co było, jest i kiedykolwiek będzie. Mieli to, czego mieli nie mieć. Mieli to teraz, i przedtem, i zawsze, i teraz, teraz, teraz. Och, teraz, teraz, teraz, jedyne teraz, nade wszystko teraz, i nie ma innego teraz niż t, i ono jest twoim prorokiem. Teraz i na zawsze teraz. Chodź teraz, teraz, bo nie ma innego teraz. Tak, teraz. Błaga Cię, teraz, tylko teraz, nie ma nic, tylko to jedno – gdzie jesteś, gdzie jestem i gdzie to drugie, nie pytaj, nigdy nie pytaj; jest tylko teraz; i i jeszcze, i na zawsze teraz, już na zawsze teraz, zawsze teraz, już na zawsze jedno jedyne, jedno jedyne, nie ma nic, tylko to jedno, a teraz już idzie, wznosi się, ulatuje, pędzi, toczy się, wzbija, coraz wyżej, i dalej, i dalej, i już jest jednym, tym jednym, tym jednym, tym jednym, tym jednym i ciągle jednym, wciąż jednym, opływająco, miękko, tęsknie, łagodnie, szczęśliwie, w rozkoszy, uwielbieniu.

Tymczasem jednak całe życie, jakie masz i jakie cię jeszcze czeka, to dzień dzisiejszy wieczór, potem jutro, znów dzień, wieczór, jutro i tak od nowa (mam nadzieję) pomyślał - więc lepiej staraj się wykorzystać czas i bądź za to wdzięczny.

Wine is one of the most civilized things in the world and one of the most natural things of the world that has been brought to the greatest perfection, and it offers a greater range for enjoyment and appreciation than, possibly, any other purely sensory thing.

Teraz nie pora myślec o tym, czego ci brak. Lepiej pomyśl. co możesz zrobić z tym, co masz

Za piękne było, żeby trwać.

Zachowaj jasność w głowie i umiej cierpieć jak mężczyzna.

Tylko praktyczność ma sens.

Pamiętaj, że każdy napotkany człowiek czegoś się boi, coś kocha i coś stracił.

- Polacy są katolikami - powiedział Fontan.
- To prawda - odrzekła madame Fontan. - Chodzą do kościoła, a potem się dźgają nożami przez całą drogę do domu i zabijają się nawzajem w każdą niedzielę. To nie są prawdziwi katolicy. To tacy polscy katolicy.

I owszem, wytrzymasz - wyszeptał - wytrzymasz wszystko.

- Potem będziemy oboje jak jedno leśne zwierzę, tak blisko siebie, że ani ty, ani ja nie potrafimy rozróżnić, które jest które. Nie czujesz, że moje serce jest twoim sercem?
- Tak. Nie ma żadnej różnicy.
- Dotknij mnie. Ja jestem tobą, ty jesteś mną i każde z nas jest całe drugim. I kocham cię, och, tak cię kocham! Czyż nie jesteśmy naprawdę jednym? Nie czujesz tego?
- Czuję - odpowiedział. - Naprawdę.
- Dotknij mnie teraz. Nie masz już innego serca poza moim.
- Ani nóg, ani stóp, ani ciała.
- A jednak jesteśmy różni - powiedziała. - Chciałabym, żebyśmy byli zupełnie tacy sami. [...] A ponieważ już jesteśmy różni, cieszę się, ze ty jesteś Roberto, a ja Maria. Ale gdybyś kiedyś chciał się zmienić, zgodzę się z radością. Chętnie stanę się tobą, bo tak cię kocham.
- Wcale nie chcę się zmieniać. Lepiej, żeby każde z nas było tym, czym jest.
- Ale teraz będziemy jednością i już nigdy więcej czymś osobnym. – Potem dodała:
- Chcę być tobą, kiedy cię przy mnie nie ma.