Strona numer 83
Trudno doczytać się własnego analfabetyzmu.
To wielka figura – starczy na kilka trójkątów małżeńskich.
Tam, gdzie zagrzebią moje serce, wyrośnie róża. Z ciernia.
Świt przerywa często najpiękniejsze sny o nim.
Śniła mi się we śnie rzeczywistość. Z jaką ulgą się obudziłem.
Stawiaj kropkę pod znakiem zapytania.
Sprawa była tak przezroczysta, że wszyscy sobie o nią łeb rozwalali.
Spadochron noś i chodząc pieszo.
Sięgaj po laur, ale nie z cudzej głowy.
Satyrycy winni ostrzyć swój język na kamieniu mądrości.
Rozdwojenie jaźni można sklecić jakimś innym wariactwem.
Przejrzałem go na wskroś, wiem, kto za nim stoi.
Prostolinijni zwłaszcza, uważajcie na zakrętach.
Prawdziwy wróg nigdy cię nie opuści.
Prawdziwa mądrość nie opuszcza głowy.
Powaga chwili wymaga uśmiechu.
Pomyśl, zanim pomyślisz!
Pokazujcie język, zanim zaciśniecie zęby.
Podwójne dno polega na tym, że ukrywa trzecie i czwarte.
Podrzuć własne marzenia swoim wrogom, może zginą przy ich realizacji.