Żelazny spojrzał niepewnie na Kormaka, a ten skinął mu głową.
- Już w Polsce?
- Nie, siedzi jeszcze w Manchesterze, Artur - wyręczyła chudzielca Joanna. - A to jego, kurwa, forma astralna.
Żelazny spojrzał niepewnie na Kormaka, a ten skinął mu głową.
- Już w Polsce?
- Nie, siedzi jeszcze w Manchesterze, Artur - wyręczyła chudzielca Joanna. - A to jego, kurwa, forma astralna.
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.