Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Żelazny spojrzał niepewnie na Kormaka, a ten skinął mu głową.
- Już w Polsce?
- Nie, siedzi jeszcze w Manchesterze, Artur - wyręczyła chudzielca Joanna. - A to jego, kurwa, forma astralna.

Remigiusz Mróz: Żelazny spojrzał niepewnie na Kormaka, a ten skinął mu...
Udostępnij obrazek cytatu, kopiując kod HTML:

<a href="https://cytatybaza.pl/cytat/zelazny-spojrzal-niepewnie-na-kormaka-a-ten-skinal-mu-glowa-juz-w.html"><img src="https://cytatybaza.pl/cytat/obrazek/zelazny-spojrzal-niepewnie-na-kormaka-a-ten-skinal-mu-glowa-juz-w.webp" alt="cytat" width="600" style="max-width:100%;max-height:281px;"></a>

Nieco podobne cytaty

Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.

Przeczytałem ostatnio ponad 50 nowych sztuk. Po tej lekturze można zapytać, czy istnieją jeszcze hierarchie wartości. Wszystko jest rozchwiane, niejednoznaczne. Berło dzierży dzisiaj dumnie antybohater. Przyzwyczailiśmy się też do stereotypowych podziałów odbiorców teatru – na młodych, starych, inteligentów, robotników. A w życiu spotykamy inteligentnych robotników bez pracy i kompletnych idiotów w elitach władzy. Bohaterem może być hiphopowy król podwórka lub młody człowiek niepewny swych preferencji erotycznych, ale są też niedobitki, które wskażą Kordiana.

Ich bin Danziger – z dumą mówili o sobie moi dziadkowie, którzy mając dwu synów jednemu dali na imię Juergen, a drugiemu Henryk, nie Heinrich. Jeden szedł do szkoły polskiej, drugi do niemieckiej. W ich relacjach nie było ani śladu dramatyzmu z powodu wyboru – oba były równoprawne, nie były nacechowane agresją, dylematem narodowym. Dziadek był bramkarzem w piłkarskim klubie Zoppotter Sportverein, później przeniósł się do Gedanii, klubu polskich kolejarzy, gdzie niemiecki też był w powszechnym użyciu i nikt z tego nie robił problemu. Dopiero naziści kazali mu nosić literkę „P” – która oznaczała „obcy”, „gorszy”. Kiedyś spytałem dziadka: Urodziłeś się w Kielnie, nosisz kaszubskie nazwisko Dawidowski, niemiecki jest twoim pierwszym językiem, w 1945 wybrałeś Polskę, więc kim jesteś? Kaszubą? Polakiem? Niemcem? A on spojrzał zdziwiony i powiedział: Jestem tutejszy, biesege...

– Dzień dobry – powiedział Bilbo i powiedział to z całym przekonaniem, bo słońce świeciło, a trawa zieleniła się pięknie. Gandalf jednak spojrzał na niego spod bujnych, krzaczastych brwi, które sterczały aż poza szerokie rondo kapelusza.
– Co chcesz przez to powiedzieć? – spytał. – Czy życzysz mi dobrego dnia, czy oznajmiasz, że dzień jest dobry, niezależnie od tego, co ja o nim myślę; czy sam dobrze się tego ranka czujesz, czy może uważasz, że dzisiaj należy być dobrym?
– Wszystko naraz – rzekł Bilbo. – A na dodatek, że w taki piękny dzień dobrze jest wypalić fajkę na świeżym powietrzu.

Kiedy ludzie czują się niepewni, wolą raczej kogoś, kto jest silny, choć nie ma racji, niż kogoś, kto ma rację, ale jest słaby.

Wróciliśmy do czasów, kiedy ważące tonę goryle rządzą dżunglą i bębnią w swoje klatki piersiowe. W dzisiejszym świecie, gdzie ludzie czują się zastraszeni lub niepewni, wielu z nich staje za takimi gorylami. Są tyranami i wybierają tyrana, który działa w ich interesie. Na tym tle tego rozwoju istnieje niebezpieczeństwo, że okres demokracji był tylko poślizgiem.