Zakładnicy szli w miejsce, którego żaden z nich nigdy dotąd nie widział, by służyć zakonowi, który od tysięcy lat był wrogiem ich ludu, lecz mimo to Jon nie widział łez i nie słyszał też płaczu matek. To jest lud zimy - powiedział sobie. Tam, skąd pochodzą, łzy zamarzają na policzkach.