Z chwilą gdy zrozumiałam, że historia nie przebiega zgodnie z logiką, że fanatyzm potrafi uskrzydlić osły, że ludzie zawsze podążają za tym, kto ich lepiej oszuka, choćby w imię Boga, owego Boga, bez którego nie potrafią się obejść, musiałam liczyć się z możliwością, że diaboliczny starzec odniesie zwycięstwo.
Jeśli rewolucja ma służyć narodowi etiopskiemu, to jestem za rewolucją.