- Wydaje mi się, że pan kłamie - odezwał się w końcu prokurator.
- Dobrze się panu wydaje.
- Słucham?
- Dość często to robię - przyznał Zaorski. - Ale to zawsze usprawiedliwione okolicznościami. Kiedy Lidka, ta młodsza, była mała, wmówiłem jej, że za każdym razem, kiedy skłamie, jej uszy zrobią się czerwone. Do dzisiaj czasem je zasłania, jak mi coś opowiada, i wtedy wiem, że mała jędza przynajmniej konfabuluje.
