Wcale nie chcę się naśmiewać z ojca. Był po prostu kolejną wiązką jednorodnej nicości, podobnie jak my wszyscy, gdy nagle spłynęło na niego światło i dźwięk.
Wcale nie chcę się naśmiewać z ojca. Był po prostu kolejną wiązką jednorodnej nicości, podobnie jak my wszyscy, gdy nagle spłynęło na niego światło i dźwięk.