W nocy kwadratowe, czarne budynki otacza romantyczna poświata; szaropomarańczowe i bladoniebieskie światła miasta przywodzą na myśl tajemnicę, milczącą pieśń i wielką samotność (…) Opowieści o ludzkich losach są nic niewarte. Prawdziwe opowiadania, te zwykle mają jakąś fabułę. Zaczynają się, ciągną jakiś czas, a kiedy się kończą, to naprawdę koniec wszystkiego, chyba że facet pisze cały cykl. Ale w życiu nigdy tak nie jest, ludzie błąkają się bez celu, gadają bez ładu i składu i tak bez końca. Nic się nigdy nie kończy.