- Veruczko, kochanie. Nie zawracaj uwagi na pana Wonkę. On kłamie.
- Szanowna stara flądro - powiedział pan Wonka. - Niech pani idzie i da się usmażyć z kartofelkami.
- Veruczko, kochanie. Nie zawracaj uwagi na pana Wonkę. On kłamie.
- Szanowna stara flądro - powiedział pan Wonka. - Niech pani idzie i da się usmażyć z kartofelkami.
Na świecie panuje tendencja, by zwracać na mnie zbyt dużo uwagi.