(...) uznałeś, że obchodzą mnie takie pierdoły jak wiek, zawodowa przyszłość i inne kobiety.
Szczerbiński zmarszczył brwi.
- Mam to w dupie - dodała Joanna. - Tak naprawdę interesuje mnie tylko jedno.
- Co?
(...)
- Nie wiem, czy to zrozumiesz, Szczerbaty - rzuciła. - Ale kiedy patrzę na Zordona i chcę mu powiedzieć, że go kocham, to mam jeden problem. (...) Wszystkie słowa zdają się ujmować temu uczuciu. (...) Kiedy on na mnie patrzy, czuje to samo, a ja o tym doskonale wiem. I nie potrzebujemy żadnych słów.
