Upór trwania instytucji przestarzałych podobny jest do uporu zwietrzałych perfum, które by chciały by nimi skropić włosy, do pretensji zepsutej ryby, która by chciała być zjedzona, do natręctwa dziecinnego ubranka, które by chciało przywdziać dorosłego człowieka, do czułości trupów, które by powracały pieścić żywych.
Nie istnieje nauka narodowa, podobnie jak nie istnieje narodowa tabliczka mnożenia.
Mój stosunek do instytucji religijnych jest cały czas taki sam – powinniśmy wybawić Boga od religii.