Tusk miał pod swoim absolutnym wpływem nie tylko Trybunał Konstytucyjny, administrację rządową, agencje państwowe, ale także samorządy. Pamiętam, że w radzie miasta Krakowa była taka debata – co Tusk by pomyślał. W zależności od tego, co by pomyślał, decydowano w tę albo tamtą stronę.
