To było u zarania dni, gdy nasze słońce wschodziło. Teraz już zachodzi. To jest nasz długi zmierzch. Olbrzymy też już prawie wymarły, ci, którzy byli kiedyś naszymi braćmi i prześladowcami. Wielkie lwy z zachodnich wzgórz wytępiono, jednorożców prawie już nie ma, a mamutów zostało kilkaset. Wilkory przetrwają nas wszystkich, ale ich czas również nadejdzie. W świecie, którzy tworzą ludzie, nie ma miejsca dla nich ani dla nas.