- Słuchaj, a jeśli oni wszyscy zaczną teraz wracać, to co wtedy?
- Skąd mam wiedzieć – płaczliwie odpowiedział mąż. – Jakim <b>prawem</b> ich wypuszczają? Jak można tak okrutnie krzywdzić ludzi?
(…) ja jestem uparta i jeśli już coś zaczynam, to też kończę.