Słowa to diabelska pułapka, nam się zdaje, że pozwoliliśmy opuścić naszym ustom tylko to, co nam odpowiada, aż tu nagle pojawia się pomiędzy nimi jakieś niechciane słowo, nie mamy pojęcia, skąd się wzięło, nie wzywano go i to z jego powodu, a nierzadko mamy później problem z przypomnieniem go sobie, kierunek rozmowy raptownie zmiana kurs, zaczynamy potwierdzać to, czemu wcześniej zaprzeczaliśmy, albo vice versa.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.
Ucz się chłopcze łaciny, a ja zrobię cię panem.
Przeklęty jeśli to zrobię. Przeklęty jeśli odjadę.
Popiół lub diament, wróg czy przyjaciel, na końcu wszyscy jesteśmy równi.