Sen był jak wysoka fala, która zakrywała skałę żalu. Kiedy się budził, następował odpływ, i wkrótce skała znów stawała się widoczna - opoka niezniszczalnej rzeczywistości, coś, co będzie zawsze, dopóki Bóg nie zdecyduje inaczej.
Sen był jak wysoka fala, która zakrywała skałę żalu. Kiedy się budził, następował odpływ, i wkrótce skała znów stawała się widoczna - opoka niezniszczalnej rzeczywistości, coś, co będzie zawsze, dopóki Bóg nie zdecyduje inaczej.