Sam będę swoim obrońcą i dlatego piszę teraz przemowę, w której dowieść się staram, że książki i wiedza w nich zawarta są dobrem wspólnym. Należą bowiem do nikogo, a zarazem do wszystkich, tak samo jak niebo, powietrze, zapachy kwiatów i piękno tęczy. Czy można ukraść komuś wiedzę, którą on ma sam z innych ksiąg?