- Puk, puk-mówi.
Nie spodziewałam się, że będzie to żart z tej serii, ale włączam się do zabawy.
- Kto tam?
- Przerywająca krowa.
- Przery....
- Muuuu! - krzyczy, przerywając mi w pół słowa.
Gapię się na niego.
A potem wybucham śmiechem.
Dawno się tak nie śmiałam.
