Przez skrzących łuną okien dwoje
Widzi dziś pielgrzym z obcych stron
Jak fantastyczne duchów roje
Pląsają pod zgrzytliwy ton
Podczas, gdy w bramie dziką zgrają
Miast wdzięcznych Ech
Tłoczą się widma, które znają
Nie uśmiech - lecz tylko śmiech.