Ojciec Benedykt jest zatem w stanie odnaleźć potwierdzenie słuszności swych wywodów nawet w przypowieści o Rachab. Czerwony sznur, który prostytutka z Jerycha spuściła ze swego okna jako znak dla chcących zdobyć miasto Izraelitów, miała według niego oznaczać, iż "Bóg chce, abyśmy przeżywali krwawą Mękę Chrystusa w oknie domu naszej duszy, który jest zrozumieniem, byśmy zawsze oddawali się medytacji i kontemplacji tej Męki". Wydaje się absolutnie niezrozumiałe, jak tego rodzaju argument mógł kiedykolwiek zostać przez kogokolwiek uznany za przekonujący. Fakt, że go za taki uznano, należy zachować w pamięci, abyśmy zawsze mieli świadomość, że ramy odniesienia ludzkich myśli i uczuć nie są niezmienne, a w każdym momencie historii pewne rzeczy są nie do pomyślenia, zaś pewne opinie uznaje się za niedopuszczalne.
