Od niepamiętnych lat moim głównym celem w moim życiu i że tak powiem manią było upodobnienie do mojego autorytetu-Warka, mimo tego że sięgnięcie takiej perfekcji w finezji życia graniczy z cudem to nadal nad sobą ciężko pracuję. Zawsze stając przed poważnym wyborem bądź ciężką rolą daję sobie chwilę na zastanowienie, i myślę co on by to zrobił na moim miejscu. Sądzę że jeśli przed śmiercią będę w połowie tak kozacki jak on-to moje życie faktycznie miało sens.
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.