- Nigdy się nie śmiejesz - stwierdziła.
Will milczał przez chwilę.
- Ty doprowadzasz mnie do śmiechu - powiedział w końcu niechętnie. - Od chwili, kiedy uderzyłaś mnie butelką.
- To był dzbanek...
- Nigdy się nie śmiejesz - stwierdziła.
Will milczał przez chwilę.
- Ty doprowadzasz mnie do śmiechu - powiedział w końcu niechętnie. - Od chwili, kiedy uderzyłaś mnie butelką.
- To był dzbanek...