Nie mam wyjścia i muszę w końcu wziąć się za swoje problemy psychiczne. Od wielu lat nieustannie koncertuję i doszedłem do momentu, kiedy uświadomiłem sobie, że nie jestem szczęśliwy. Nie zasługujecie na oglądanie mnie na scenie, kiedy nie czuję się na niej komfortowo. Potrzebuję przerwy. (…) Wierzę, że najszybciej jak to możliwe będę znów w pełni sił i pokażę, na co mnie stać.
Popiół lub diament, wróg czy przyjaciel, na końcu wszyscy jesteśmy równi.