Może i dobrze, że nie związałem się z nikim bezmyślnie, choć w moim wieku niezależność też jest formą niewolnictwa. Gdybym poślubił kobietę na tyle inteligentną, by potrafiła mnie prowadzić (to znaczy rządzić mną) tak, bym nie czuł się rządzony, dobrze zarządzałbym pieniędzmi, miałbym dzieci i nie byłbym teraz na świecie całkiem sam i pozbawiony środków do życia.
