Moim zdaniem nasz dom wciąż jest pełen miłości i w tym punkcie mojego życia, w którym się znajduję, nie śmiałbym prosić o nic więcej.
(…) Jerzy Grzegorzewski był prawdziwym artystą, człowiekiem muśniętym przez Pana Boga.
(…) jestem zwolennikiem kontynuacji, a nie demolowania (…).