Irytuje mnie, że Polacy są szalenie skrajni. Albo są podrzędni, wstydzący się swej prowincjonalności, albo niesamowicie bufonowaci w stosunku do tzw. „gorszych” – Albanii, Rumunii, Cyganów…
Irytuje mnie, że Polacy są szalenie skrajni. Albo są podrzędni, wstydzący się swej prowincjonalności, albo niesamowicie bufonowaci w stosunku do tzw. „gorszych” – Albanii, Rumunii, Cyganów…