I może sam Blake, gdyby żył, widząc to wszystko, powiedziałby, że są takie miejsca we Wszechświecie, gdzie nie doszło do Upadku, świat nie został postawiony na głowie i pozostał Edenem. Tu Człowiek nie kieruje się już regułami rozumu, głupimi i sztywnymi, lecz - sercem i intuicją. Ludzie nie przelewają z pustego w próżne, popisując się tym, co wiedzą, ale tworzą rzeczy niebywałe, posługując się wyobraźnią. Państwo przestaje być kajdanami, codzienną uciążliwością i pomaga ludziom realizować ich marzenia i nadzieje. A człowiek nie jest jakimś trybem w systemie, rolą, ale wolną Istotą.
